Pierwsze treningi Aśki (Azji) stanowiły dla nas nie lada orzech do zgryzienia. Szczupła, zwariowana dziewczyna, czująca to coś, co jest potrzebne do tańca i... ta niesamowicie rogata dusza... Po roku intensywnych treningów, razem z Loreeną, występowała w partiach solowych układów zespołu. Obowiązkowa i niepokorna, subtelna i twarda, szalona i poważna w jednym momencie. Nie wiem jak to robiła, ale doskonale łączyła w sobie skrajności.


W październiku 2002 r. wyjechała do Irlandii. Obecnie jest w Dublinie, gdzie między innymi doskonali swoje umiejętności taneczne. Czekamy na jej przyjazd z niecierpliwością, ale kiedy to nastąpi? - tego chyba jeszcze sama Azja dokładnie nie wie. Na razie upaja się Irlandią do granic możliwości... i jest szczęśliwa...